Stefano Liberti – Na południe od Lampedusy. Podróże rozpaczy

34,90 

Stefano Liberii poświęcił wiele lat na rozmowy z tymi, których największym pragnieniem jest ucieczka. „Na południe od Lampedusy” opowiada o przyczynach i motywacji popychających afrykańskich emigrantów do ruszenia w niebezpieczną podróży przez cały kontynent aż do niepewnego europejskiego celu.

Liberti zrywa ze stereotypowym postrzeganiem uciekinierów, nie ulega też mitowi łatwej i skutecznej integracji, a jego głównym celem jest na własne oczy zobaczyć realia tranzytu między Sahelem a Maghrebem. Poznaje więc podróżników rozpaczy, pośredników, pracowników agencji i instytucji, mających na celu zatrzymanie napływowej fali. Z jednakową uwagą słucha emigracyjnych recydywistów, którzy wydalani raz po raz z europejskiego raju, wciąż nie mogą przestać marzyć o lepszym życiu, rzutkich biznesmenów, dla których uciekinierzy stworzyli niszę legalnego bądź nielegalnego zarobku, wreszcie tych przegranych, utykający gdzieś po drodze – nie stać ich na dalszą podróż, ale ze wstydu, z lęku przed przyznaniem się do porażki nie chcą też wrócić do domu. Pokazuje nam kontynent wykorzystany i porzucony przez sytych, zazdrośnie strzegących własnego dobrobytu Europejczyków.

Stefano Liberti za książkę „Na południe od Lampedusy” otrzymał Nagrodę im. Indro Montanellego, Nagrodę im. Guido Carlettiego w kategorii Dziennikarstwo społeczne oraz Nagrodę im. Marco Luchetty.

Produkt dostępny na zamówienie

Opinie

  1. Agnieszka czyli Zależna

    Ta książka tak naprawdę nie jest o Włoszech. Nie jest nawet o Lampedusie – najbardziej wysuniętej na południe włoskiej wyspie. Jak wskazuje tytuł, jest o tym wszystkim, co dzieje się na południe od niej. Jest o tym, co się dzieje przed przybyciem do Włoch. Opowiada losy migrantów, którzy szykują się do przeprawy przez Morze Śródziemne. Autor – włoski dziennikarz specjalizujący się w tematyce migracji – rozmawia z imigrantami – często tymi niedoszłymi, którzy zostali zawróceni z powrotem do Afryki.
    Tylko ostatni rozdział dzieje się na Lampedusie – o dziwo, zupełnie innej niż wyspa, którą sobie wyobrażamy. Okazuje się, że Lampedusa, to najbardziej „biała” część Włoch. Migranci z Afryki nie zatrzymują się tu na dłużej – od razu są kierowani do ośrodka, a potem dalej „na kontynent”, czyli na Sycylię (do której administracyjnie Lampedusa należy).
    Bardzo dobry reportaż.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.